• No results found

Artystyczna działalność Opery Katowickiej i udział w niej lwowian

7 stycznia odwiedził Didura Julian Lewański i on też odprowadzał Mistrza do samych drzwi sali Konserwatorium, w której poprowadzić miał on swą lekcję: „Największą lek- cję. Ostatnią” 41. Didur umówił się jeszcze z Lewańskim – dziś wybitnym historykiem teatru – na odczyt traktujący o jego drodze artystycznej „przez Metropolitain Opera do Bytomia” 42, który miał mieć miejsce 9 stycznia. Motywy, jakie kierowały Didurem, wi- dać jasno w świetle przytoczonych przez Lewańskiego jego ostatnich słów:

Zbyt wiele lat byłem na scenie, żebym mógł żyć bez opery. I jeszcze na podeście schodów szereg myśli, podanych z tą charakterystyczną żywością, o umiłowaniu sztuki, o możliwościach dnia dzisiejszego – któż mógł przypuścić, że witraże na oknach Kon- serwatorium układają się już w czarne kwiaty 43.

Do chwili obecnej nikt nie wspomniał o tym świadku, którego przemilczana relacja dowodzi, że tuż przed śmiercią Adam Didur był w pełni sił i zdrowia. Rzuca ona nowe światło na tamte wydarzenia i równocześnie otwiera krytyczny ogląd nielicznych za- chowanych dokumentów prasowych z tego okresu 44.

Artystyczna działalność Opery Katowickiej

Bowiem mieszkanie śp. Adama Didura służyło najmniej jego osobistym wygodom, przede wszystkim zaś było i jest pomieszczeniem dla kilkunastu śpiewaków, stołówką, miejscem zarówno prób, jak i noclegów 47.

Autorytet osobisty, artystyczny i pedagogiczny Adama Didura sprawił, że w tworzeniu opery na Śląsku wspierali go artyści związani ze Lwowem. Pierwsi na Górny Śląsk przy- byli jego uczniowie Tadeusz Bursztynowicz, który był utalentowanym tenorem i pełnił funkcję wicedyrektora powstającej Opery Katowickiej w najtrudniejszym okresie od 14 czerwca 1945 roku 48 oraz jego najbliższa uczennica i towarzyszka życia Wiktoria Ko- tulakówna Calma – sopran dramatyczny, pierwsza Halka w powojennych dziejach sce- nicznych opery Moniuszki 49.

Dzieje Opery Katowickiej stworzonej na Śląsku z artystycznej inspiracji Adama Didu- ra otwiera, jak należało się spodziewać, premiera Halki, która miała miejsce 14 czerw- ca 1945 roku. Udział wzięli liczni lwowianie. Przed tą pierwszą premierą 50 przybyli bowiem do Katowic kolejni uczniowie Didura: Jadwiga Lachetówna – sopran drama- tyczny 51, Franciszek Arno – tenor, Lesław Finze – tenor lirico-spinto 52. Wkrótce dołączył do nich jeszcze Andrzej Hiolski – baryton. Reżyserii podjął się związany przez pewien czas z teatrem lwowskim i debiutujący tam w 1909 roku partią Jontka wybitny tenor li- ryczny i bohaterski – Adam Dobosz. Do zespołu dołączyła również Olga Szamborow- ska – mezzosopran. Niespodziewanie w dniu premiery wystąpili w siedzibie opery, którą był Teatr im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach Adam Kopciuszewski – baryton

47 Paw, Ostatni wywiad z Adamem Didurem…

48 Za: Kierownictwo i artyści Opery Śląskiej w XXV-leciu, [w:] Opera Śląska 1945–1970, red. T. Kijonka, Katowice 1970. Z uwagi na rekonesans naukowo-badawczy podniosę jedynie w tym miejscu konieczność pogłębienia, poszerzenia i weryfikacji w zakresie biogramów artystów i pracowników o lwowskim rodo- wodzie Opery Katowickiej za dyrekcji Adama Didura 19451946.

49 Wiktoria Calma doczekała się opracowania swej twórczości artystycznej w postaci pośmiertnego wspo- mnienia pióra Małgorzaty Pawińskiej zatytułowanego Addio Vittoria bravissima, „Trubadur” 2007, nr 2, s. 811.

50 Stanisław Moniuszko, Halka. Kier. muz. Z. Dymek, insc. i reż. A. Dobosz, scen. E. Janicki, choreogr.

J. Fabian. Obsada premierowa: Stolnik – Henryk Paciejowski, Zofia – Olga Szamborowska, Janusz – Adam Kopciuszewski, Jontek – Lesław Finze, Halka – Wiktoria Calma, Dziemba – Adam Didur, Góral – Adam Dobosz, Szlachcic I – Adam Dobosz, Szlachcic II – Jan Pasławski, Dudziarz – Stefan Dobiasz. Liczba przed- stawień: 91, widzów: 26 990. Za Z. Przybysz, Premiery 1945–1985, [w:] Od pierwszej „Halki”…, s. 276.

Warto przytoczyć w całości anons przedstawienia: „Halka” w Katowicach, który pojawił się na łamach

„Trybuny Robotniczej” 1945, nr 107:

„W czwartek dnia 14.6. o godz. 17.30 będzie miała publiczność katowicka możność usłyszenia, po blisko 6-ciu latach, nieśmiertelnego polskiego arcydzieła St. Moniuszki. W głównych partiach wystąpią: W. Cal- ma i J. Lachetówna – Halka, Szamborowska – Zofia, L. Finze i Kamiński – Jontek, A. Hijolski – Janusz, H. Paciejowski – Stolnik, A. Kopciuszewski – Ziemba (sic!). Orkiestra Związku Zawodowego Muzyków, chór Śląskiego Teatru Muzycznego, balet pod kierownictwem Fabiana. Przygotował muzycznie i dyryguje orkiestrą prof. Z. Dymek. Art. Kierownictwo – A. Didur. Bilety w Kasie Teatru.”

Opis bibliograficzny „Halki” w Operze Katowickiej, zamieszczony w: T. Kaczyński, Dzieje sceniczne

„Halki”, Kraków 1969, s. 149, rejestruje natomiast pełne obsady i zmiany, jakim podlegało wystawienie.

W opracowaniu tym pominięto milczeniem spektakl Opery Katowickiej. Żal budzi fakt pominięcia spek- takli Opery Katowickiej w dziejach scenicznych tych oper w: P. Kamiński, Tysiąc i jedna opera, t. 1 i 2, Kra- ków 2008.

51 Jadwiga Lachetówna doczekała się opracowania Jacka Chodorowskiego zatytułowanego Jadwiga La- chetówna – Bursztynowicz, „Trubadur” 2006, nr 3, s. 1314.

52 Lesław Finze doczekał się szkicu o swej twórczości ujawniającego szykany polityczne wokół tego arty- sty i jego żony Barbary Bittnerówny pióra J. Chodorowskiego zatytułowanego Lesław Finze (1918–1998),

„Trubadur” 2007, nr 2, s. 1113.

w zastępstwie chorego Hiolskiego i po raz ostatni pojawił się na scenie w roli Dziemby sam Adam Didur, wywołując aplauz widowni. Wspomnieć się godzi, że wpierała przed- sięwzięcie Didura Orkiestra Filharmonii Śląskiej na czele z prof. Janem Dworakowskim pod batutą Zbigniewa Dymka 53. Pod bezpośrednim wrażeniem premiery tymi słowy pisał o przedstawieniu Ludomir Różycki:

Obsada i wykonanie opery było dla nas niespodzianką! Któż mógł przypuszczać, że w tak krótkim czasie po trzech próbach orkiestrowych uda się zmontować tak piękne przedstawienie. Co prawda w rolach głównych występowali artyści o wielkich talentach.

Tragiczny śpiew Halki zza sceny i nadzwyczajnie dosadna w uczuciach grozy aria Hal- ki w ostatnim akcie zrobiła głębokie wrażenie. Calma rozporządza całą potrzebną siłą ekspresji – siłą niemal demoniczną, uplastyczniając swym niezwykle pięknym głosem fascynującą grą każde słowo libretta do najwyższego stopnia możliwości.

Finze w roli Jontka ujął swą partię lirycznie. Nie brakło innych, dramatycznych ak- centów. Jest to wyjątkowo piękny głos, rozlewny, miękki, fascynujący szlachetnością brzmienia.

Zofia Szamborowska w roli Zofii, Kopciuszewski w roli Janusza, Paciejowski w roli Stolnika wykonali swoje partie głosowo i scenicznie bardzo dobrze. Adam Dobosz – jeden z najbardziej znanych śpiewaków opery warszawskiej, odśpiewał swym zawsze pięknym głosem partię wieśniaka.

Na specjalna uwagę zasługuje kapelmistrz Dymek. Jest to pierwszorzędna siła kapel- mistrzowska. Dzięki niemu chóry, orkiestra brzmiały doskonale.

Zespół baletowy, zmontowany przez J. Fabjana, wykonaniem mazura, poloneza i tań- ców góralskich dopełniały całości, wzbudzając entuzjazm.

Niespodzianką był występ Didura w roli Dziemby. Obecność jego na scenie dodawa- ła animuszu, werwy całemu zespołowi 54.

Przedstawienie w Katowicach zagrano w czerwcu 8 razy, w lipcu 10 razy, w tym po jednym przedstawieniu w Będzinie i Dąbrowie Górniczej, a w sierpniu Halka 5 razy po- kazana była w Krakowie 55. 25 grudnia 1945 roku przedstawienie transmitowane było przez radio jako pierwsza po wojnie opera na antenie Polskiego Radia 56.

15 września odbyła się również w Katowicach na scenie Teatru im. Stanisława Wy- spiańskiego premiera Toski 57. W obsadzie lwowianie: Calma – Toska, Finze – Cavara- dossi, Hiolski – baron Scarpia. W spektaklu pojawił się wnuk Didura Adam Wiktor.

Spektakl reżyserował Filip Kuligowski, artysta przedwojennej Operetki Lwowskiej oraz Polskiego Teatru Dramatycznego we Lwowie (1944–1945). Scenografię projektował Jan Kosiński. Kierownictwo muzyczne powierzono Jerzemu Sillichowi – lwowianinowi, który odtąd prowadził orkiestrę Opery Katowickiej wkrótce wzmocnioną przez muzy- ków lwowskich 58.

53 Premiera Halki w Operze Katowickiej doczekała się rekonstrukcji pióra M. Brzeźniaka i T. Kijonki.

54 L. Różycki, „Halka” w Katowicach…

55 M. Brzeźniak, Opera, której miało nie być…, s. 4142.

56 T. Kaczyński, Dzieje sceniczne „Halki”…, s. 149.

57 T. Kijonka twierdzi, iż afisz Toski, zawierając nazwę Opera Śląska, uprawomocniał tę nazwę. W toku kwerendy nie udało mi się odnaleźć tego dokumentu.

58 Giacomo Puccini, Tosca. Kier. muz. J. Sillich, insc. i reż. A. Dobosz, scen. J. Kosiński. Obsada premie- rowa: Tosca – Wiktoria Calma, Cavaradossi – Lesław Finze, Baron Scarpia – Andrzej Hiolski, Cesare An- gelotti – Adam Wiktor, Zakrystian – Adam Kopciuszewski, Spoletta – Adam Dobosz, Sciarone – Piotr Bar- ski, Pastuszek – Olga Szamborowska. Liczba przedstawień: 42, widzów: 28 938. Za: Z. Przybysz, Premiery 1945–1985, [w:] Od pierwszej „Halki”…, s. 276.

Na okres dramatycznych zmagań Adama Didura o utworzenie i utrzymanie opery w Katowicach przypada bowiem tragedia ekspatriowanych artystów, pracowników i ich rodzin z Opery Lwowskiej. Pod opiekuńczymi skrzydłami Didura próbują odnaleźć się życiowo i artystycznie już w Bytomiu, gdzie przybyli 6 października 1945 roku. Przy- byli w strasznych, nieludzkich warunkach w 8 wagonach towarowych, które ze Lwowa wysłano 30 września 59. Panują dwie opinie dotyczące osiedlenia się lwowian w Bytomiu.

Eugeniusz Szłapak, altowiolista i inspektor orkiestry wspomina, że pociąg kierowany był do Szczecina i on razem z reżyserem Romualdem Cyganikiem udali się do Aleksandra Zawadzkiego z prośbą o cofnięcie wagonów z Gliwic do Bytomia. Włodzimierz Hara- symowicz chórzysta utrzymuje, że już we Lwowie wiedzieli, że kierują zespół do Byto- mia, gdzie minister przydzielił im gmach 60.

Wielu artystów przygarnął Didur w gmachu teatralnym w Bytomiu, zdewastowanym przez kwaterujących w nim przez kilka miesięcy radzieckich żołnierzy oraz szabrow- ników 61. Warunki były straszne i dla ludzi, i dla jakiejkolwiek działalności artystycznej.

Wymowny jest brak zgody dyrekcji Teatru Polskiego ze Lwowa na objęcie tego budyn- ku i żądanie sceny Teatru im. S. Wyspiańskiego w Katowicach. Autorka opracowania na temat historii gmachu teatralnego w Bytomiu Krystyna Jackowiak stwierdziła:

Wnętrze teatru przedstawiało żałosny widok: zdewastowana widownia, scena roz- szabrowana, bez kurtyny i bez horyzontu, z cieknącym dachem. Wszędzie ślady znisz- czeń i rabunku 62.

Autorka wylicza, że brak było wszystkiego: mebli, instrumentów, pulpitów dla orkie- stry, kostiumów, dekoracji. Magazyny teatralne świeciły pustką. Uświadomienie sobie tego stanu rzeczy pozwala dopiero dostrzec heroizm Didura i artystów Opery Katowic- kiej w przygotowaniu w tak krótkim czasie i praktycznie z niczego wielkich wydarzeń artystycznych w wyzwolonym kraju.

Nie ma cienia przesady w stwierdzeniu, że po przybyciu na Śląsk trzon Opery Lwow- skiej staje się fundamentem Opery Katowickiej Adama Didura. Zespół wzmocnili so- liści: Franciszka Denis-Słoniewska mezzosopran, Maria Popowicz, Zofia Czepielówna sopran, Jan Malec baryton, Władysław Szeptycki tenor, Romuald Cyganik tenor. Jesz- cze z teatrem Dąbrowskiego przyjechali Włodzimierz Hiolski-Lwowicz i Maria Wenzo- wa, którzy dołączyli do Didura. Był też z nimi Zbigniew Lipczyński chórmistrz Opery Lwowskiej. Ze Lwowem związani też byli przybyli w późniejszym czasie do Bytomia Olga Didur, Ryszard Żaba i solistka Operetki Lwowskiej Jadwiga Fontanówna. Spośród ekspatriantów do zespołu baletowego doszli Janina Lechówna, Irena Górska, Danuta Piątek, Gabriela Górecka.

59 Pewne pojęcie o tych strasznych wydarzeniach dają wspomnienia lwowian zanotowane przez M. Brzeź- niaka Przyjazd Lwowiaków, [w:] Od pierwszej „Halki”… Dobrze byłoby w tym miejscu odwołać się rów- nież do zbioru: Skąd my tu? Wspomnienia repatriantów, red. K. Tyszkowska, wybór tekstów A. Kuczyński, komentarz historyczny M. Czapliński, Wrocław 2008.

60 M. Brzeźniak, Przyjazd Lwowiaków…, s. 49.

61 Julian Lewański wspominał, że Didur ze szczególnym pietyzmem przechowywał w mieszkaniu na Mie- lęckiego adres wygnańców: „Czekałem chwilę w pokoju: na fortepianie pięknie wykonany adres od pra- cowników opery lwowskiej – podziękowanie za opiekę, pomoc i gościnę po przyjeździe na Śląsk – dziwnie ciepłymi słowami, nic na tym kartonie mimo złotych ozdobników nie było oficjalnego”. J. Lewański, Adam Didur i Opera Śląska

62 K. Jackowiak, W zabytkowych murach teatru. Historia gmachu Teatru w Bytomiu, [w:] Pół wieku Opery Śląskiej…, s. 17.

Pojawiła się pedagog i korepetytorka prof. Helena Zalewska. Pracę korepetytorki so- listów rozpoczęła Maria Szłapak. Pracę artystyczną podjął tancerz i pedagog baletu Ta- deusz Burke. Korepetytorem baletu był Stanisław Linde. Orkiestrę wzmocnili muzycy i chórzyści Opery Lwowskiej. Obok Jerzego Sillicha dyrygentem był Mieczysław Mie- rzejewski. Reżyserowali Romuald Cyganik i Adam Popławski. Scenografem był Stani- sław Jarocki. Fachowe przygotowanie spektakli od strony technicznej zapewniali od- tąd pracownicy obsługi sceny przybyli ze Lwowa: zespół techniczny objął Mieczysław Raba, pracownią stolarską kierował Michał Basiuk, pracownią modelatorską – Tadeusz Gryglewski, zespołem elektrotechnicznym – Tadeusz Stankiewicz, pracownią szewską – Franciszek Sawicz, perukarską – Stanisław Stępniowski, zdobniczą – Maria Ochowicz, malarnią – Jan Berger i Eustachy Janicki. Kierownictwo sceny objął Piotr Krawiec. Rów- nież garderobiani, wśród nich Edward Kaniewski, pracownicy administracji, bileterzy, szatniarki pochodzili ze Lwowa. Kierowniczką widowni była Irena Prokopowicz-Wol- nikowska 63.

Nie wolno zapominać w kontekście tworzenia Opery Katowickiej zasług trwające- go przy Didurze Ludomira Różyckiego. Pochodzący z Zagłębia Jerzy Garda, śpiewają- cy przed wojną z Didurem i Kiepurą, który przybył na Śląsk we wrześniu 1945, od razu nosił się z zamiarem dołączenia do zespołu, gdy na pytanie dziennikarza:

Czy przewiduje Pan także występy w operze katowickiej? – odpowiadał – Gościnne występy moje w katowickiej operze są bardzo prawdopodobne. Didura znam od dawna i przyjaźnię się z nim blisko. Uważam go za jednego z rzędu największych śpiewaków świata. Jest to okoliczność prawdziwie dla Śląska szczęśliwa, że śpiewak o tak dużej kla- sie i tak dużym doświadczeniu, osiadł tutaj i tutaj pracuje 64.

Za życia i działalności Adama Didura przygotowany i wystawiony został mający pre- mierę 9 grudnia 1945 roku dyptyk Rycerskość wieśniacza Mascagniego i Pajace Leonca- valla. Reżyserowali Romuald Cyganik i Adam Dobosz. Kierownictwo muzyczne spra- wował Jerzy Sillich 65. Wszystkie wymienione przedstawienia operowe miały swe liczne realizacje w objazdach.

Nie wolno pomijać w tym kontekście wysiłków związanych z pracą pedagogiczną Adama Didura w Konserwatorium przemianowanym 1 września 1945 roku na Pań- stwową Wyższą Szkołę Muzyczną w Katowicach.

W świetle ustaleń dokonanych dla potrzeb niniejszego opracowania przyjdzie kry- tycznie odnieść się do mnożonych przed artystą przeszkód celem zapobieżenia reali- zacji jego artystycznych planów, a w następnej kolejności odsunięcia go od decyzji i od pracy nad teatrem operowym na Śląsku, który był jego dziełem.

Nie sposób nie zauważyć, że plany Didura związane z Operą Katowicką obejmo- wały niezrealizowaną w Warszawie współpracę z Leonem Schillerem oraz pozyskanie

63 Informacje za: T. Kijonka, Pod wodzą Adama Didura, [w:] Pół wieku Opery Śląskiej…, s. 52 oraz M. Brzeźniak, Przyjazd lwowiaków…

64 „Dziennik Zachodni” 1945, nr 226.

65 Pietro Mascagni, Rycerskość wieśniacza. Kier. muz. J. Sillich, insc. i reż. R. Cyganik, scen. J. Berżer. Ob- sada premierowa: Santuzza – Wiktoria Calma, Turridu – Franciszek Arno, Lucia – Irena Kuczyńska, Alfio – Romuald Cyganik, Lola – Antonina Kawecka. Liczba przedstawień: 18. widzów: 12 402.

Ruggiero Leoncavallo, Pajace. Kier. muz. J. Sillich, insc. i reż. A. Dobosz, scen. E. Janicki. Obsada pre- mierowa: Canio – Lesław Finze, Nedda – Jadwiga Lachetówna, Tonio – Romuald Cyganik, Beppo – Adam Dobosz, Silvo – Andrzej Hiolski, Prolog – Andrzej Hiolski. Liczba przedstawień: 18, widzów: 12 402.

Za: Z. Przybysz, Premiery 1945–1985. [w:] Od pierwszej „Halki”…, s. 276.

Baletu Feliksa Parnella. Jeśli o planach mowa, to projektował stworzenie Orkiestry Re- prezentacyjnej Opery Katowickiej. Jeszcze za życia Didura pod jego artystycznymi au- spicjami rodziła się koncepcja Traviaty Giuseppe Verdiego, której premiera odbyła się już 19 lutego 1946 roku. Po premierze Halki podjął pertraktacje z Narodnim Divadlem w Pradze 66 w sprawie występów gościnnych, co przy jego rozległych koneksjach natu- ry artystycznej owocować miało dalszymi formami kontaktów o charakterze między- narodowym.